Wstępniak

Trudno uwierzyć, że od założenia pierwszego w Europie i na świecie uniwersytetu w Bolonii minęło już prawie 1000 lat. Chociaż od tamtych czasów świat bardzo się zmienił, uniwersytety wciąż trwają kultywując swoje pradawne tradycje i obyczaje. Nasza uczelnia i nasz wydział obchodzą w tym roku swoje 40lecie. Warto jednak pamiętać, że tradycje wykładania prawa sięgają w Gdańsku XVII wieku. W 1603 r., w Gdańskim Gimnazjum Akademickim powołano Katedrę Historii i Prawa, w której wykładali profesorowie o europejskiej renomie. Sława Gimnazjum przyciągała studentów z różnych zakątków Rzeczypospolitej Obojga Narodów, ale także z tak odległych stron, jak Szkocja, czy Niderlandy. Wyrazem hołdu dla najwybitniejszych gdańskich profesorów prawa z XVI, XVII i XVIII w. jest ekspozycja prezentująca ich portrety zlokalizowana na korytarzach Wydziału. Uniwersytety powstawały w Europie z różnych powodów. Jedne tworzono, aby dodać splendoru lokalnemu władcy – królowi, biskupowi, czy księciu. Inne z powodów merkantylnych — bogate miasta potrzebowały wykwalifikowanych kadr. Przywilej zezwalający na erygowanie akademii był przedmiotem troskliwych zabiegów władz miejskich. Wydział prawa stanowił dla każdego uniwersytetu powód do szczególnej dumy. Kariera prawnika czy doktora praw od wieków kojarzyła się z prestiżem, ale również wysoką pozycją majątkową. Co ciekawe, w początkach uniwersytetów studia były domeną głównie mieszczan i włościan. Szlachta i rycerstwo wyżej stawiało rzemiosło wojenne. Fundowanie stypendiów dla uzdolnionej młodzieży było modne wśród najbogatszych warstw społeczeństwa, dlatego nieomal każdy kto chciał mógł w średniowieczu podjąć studia. Świat uniwersyteckich obyczajów, niezwykle barwny, stanowi jedną z najatrakcyjniejszych cech tej instytucji. W Polsce, po latach komunizmu powraca się do wielu z pradawnych tradycji, zaszczepiając je również w młodszych uczelniach.

Przykładem jest ten „Niezbędnik”. Polecając Państwu jego lekturę i wierząc, że okaże się przydatny, chciałbym zwrócić uwagę na fakt, że tradycja wydawania przez uczelnie niezbędników dla studentów sięga wczesnego średniowiecza. Publikowano w nich przeróżne informacje — te ważne, jak ostrzeżenia przed zdziercami podnoszącymi ceny stancji dla studentów, przez statuty i regulaminy uczelni, aż po szczególnie istotne — dotyczące właściwego dla studenta stroju (a warto pamiętać, że studenci należeli do nielicznych, którym nadano zaszczytny przywilej noszenia białej broni) i zachowania. Średniowieczne kodeksy studenckiego savoirvivre’u to kopalnia wiedzy o codziennym życiu żaków. Dowiadujemy się z nich zarówno o tym, że ust po wieczerzy nie wyciera się obrusem, jak i to, że w profesora nie wolno rzucać zgniłymi owocami. Autorzy niniejszego przewodnika nawiązują do tej starej tradycji — jak w staropolskim „Silva Rerum” znajdą Państwu w „Niezbędniku” zarówno przepisy prawa, prezentację władz wydziału, wskazówki ułatwiające poruszanie się w świecie uniwersytetu i jego trójmiejskim otoczeniu, jak i sporą dawkę humoru. Studia, przypadające na najpiękniejszy okres życia to nie tylko wykłady, ćwiczenia i egzaminy.

W bogatej ofercie kół naukowych, klubów sportowych, stowarzyszeńkulturalnych warto odnaleźć coś dla siebie. Powodem do dumy jest dla nas również fakt, że na naszym wydziale aktywnie działają aż dwie korporacje akademickie – bractwa studenckie sięgające tradycjami XIX w. kultywujące bogate tradycje i ceremoniały. Zapewne nie raz spotkają Państwo studenta w charakterystycznej czapeczce, tzw. „deklu” na głowie. Nie sposób pominąć studenckich klubów, knajpek, pubów i dyskotek, w które obfituje całe Trójmiasto. Warto także zawczasu rozważyć skorzystanie z bogatej oferty stypendiów zagranicznych, jakie stały się udziałem Polski, jako części zjednoczonej Europy. Semestralne lub roczne wyjazdy na studia zagraniczne to również bardzo stara tradycja. Serdecznie zapraszam do przekroczenia progu uniwersyteckiego świata i otwarcie się na jego bogactwo i głębię. Przed Państwem zapewne jedna z największych przygód w życiu. Aby wyjść z nich obronną ręką i zachować tylko miłe wspomnienia – polecam ten niezbędnik – który niczym kompas posłuży Państwu w ominięciu raf i znalezieniu tylko właściwych dróg.

Dr Marcin Michał Wiszowaty

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.

  • RSS
  • Facebook